„Łk 2,41-52” BŁĘDNA OCENA? (środa 18-09-13)

znalezienie„Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi”.

Czy dwunastoletni Jezus mógł się pomylić? „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”  niestety nie wiedzieli „Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział”. Zaskoczyła Jezusa ich reakcja,  odkrył brak zrozumienia tego o czym mówił. Od tego czasu Jezus milknie, jakby przychodzi refleksja że to jeszcze nie czas na Jego nauczanie, nie jest jeszcze gotowy „poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany”. To milczenie w posłuszeństwie staje się cennym przygotowaniem.

Moment tak absorbującej dyskusji z uczonymi dla młodego Jezusa mógł również być pokusą, jak bardzo lubimy gadać, mniej milczeć i słuchać. Jezus wybrał drogę milczenia i posłuszeństwa jako przygotowanie do o wiele ważniejszej misji „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi”, misji która rozpocznie się ok 20 lat później, będzie trwała tylko 3 lata a zakończy się męka śmiercią i zmartwychwstaniem i naszym zbawieniem.

Nam potrzeba o wiele więcej przygotowania duchowego aby móc głosić Jezusa innym. Nam potrzeba więcej milczenia i słuchania natchnień Bożych niż gadania. Dlatego Jezus tak często i długo się modlił mimo wyczerpania fizycznego

Ks Jerzy Gonta Salezjanin

Dodaj komentarz